(zdjęcia z sieci)
śliczne są i wydawało mi się ze strasznie pracochłonne właśnie przez te falbanki... na szczęście tylko mi się wydawało:)
odkryłam włóczkę FRILLY i od razu zakupiłam, z myślą o kreacjach dla Zuli. Frilly to "gotowa" falbanka którą trzeba tylko doczepić do szydełkowego korpusu sukienki czy spódniczki. można też wyczarować cudowne szale (tego jeszcze nie próbowałam).
pierwsza powstała spódniczka, Zula była jeszcze wtedy malutka wiec spódniczka ma tylko dwie falbanki, żeby jej nie przeszkadzały
ale zrobiłam ją tak że bez przeszkód można ją przedłużyć:) Zostawiłam na końcu rząd słupków, jeśli będzie trzeba dorobię jeszcze kilka rzędów i doszyję falbanki
spódniczkę robi się bardzo prosto, wystarczy zrobić pas ze słupków lub półsłupków, oczywiście na odpowiednią długość i szerokość a potem doszydełkować falbankę TUTAJ jest fantastyczna instrukcja jak to zrobić

i gotowe:)
Potem wyszperałam w sieci fotkę sukienuni, oj zakochałam się :) wiadomo,dziewczynki (a raczej mamy dziewczynek) lubią sukieneczki, ale przy raczkowaniu falbanki strasznie przeszkadzają, dlatego postanowiłam zrobić sukieneczkę, która nie będzie przeszkadzać Zosi w raczkowaniu a będzie falbaniasta:)
tym razem korpus do sukienki zrobiłam takimi "oczami " żeby sukienka nie była ciężka, lekko ją rozszerzyłam, żeby się nie opinała na pieluszce:) i doszyłam falbanki
oczywiście sukienunię też w razie potrzeby będzie można przedłużyć:)